kantor internetowy

[Sláinte] Też przewozisz pieniądze w…reklamówce z Biedronki?

Polacy pracujący za granicą przesyłają co kwartał do Polski ponad 4 miliardy złotych. Niezmiernie z tego faktu cieszą się banki, które dzięki wysokim spreadom chętnie odbierają część przesyłanych pieniędzy. Zobacz, jak nie tracić Twoich pieniędzy na przewalutowaniu dzięki kantorom internetowym.

Do dziś pamiętam jak mi pot po plecach leciał, gdy dziesięć lat temu wiozłem do Polski pieniądze na wkład własny na nasze mieszkanie. Potrzebowaliśmy 50 000 złotych i przewóz do Polski ekwiwalentu w Euro w torbie podróżnej przyprawiał o szybsze bicie serca.

Zastanawiałem się nawet, czy nie zawinąć wszystkiego w reklamówkę z Biedronki 😊 Wtedy to już Janusz Biznesu pełną gębą 😊

Kolejny stresik był przy kantorze w galerii handlowej, gdzie ludzie przechodzili jakoś bliżej niż zwykle, a Pani zza okienka jakoś głośno mówiła mi jaka kwota wyszła po przeliczeniu. No myślę, że na PLN to już na pewno potrzebuję jakiegoś plecaka…

To niestety nie był koniec stresu, bo trzeba było te pieniądze wpłacić na polskie konto. Wpłacenie całości na poczcie odpadało, bo sobie liczyli opłatę jak za zboże. Na szczęście w miejscowości był wpłatomat mBanku, w którym miałem konto.

Było jedno „ale”…przyjmował jednorazowo tylko 5000 złotych w równych kupkach. Jakby tego było mało, wpłatomat znajdował się w małym przedsionku w którym swobodnie mieściły się góra 3-4 osoby.

Gdy zaczynałem całą operację byłem sam. Gdy układałem równe kupki i odliczałem do pięciu tysięcy za moimi plecami zaczęła się zbierać kolejka. Normalnie, gdy stoisz w kolejce, liczysz, że całość załatwisz szybko i sprawnie.

No niestety to nie był ich dzień, bo pewien emigrant rozbił właśnie świnkę skarbonkę 😊 i, jak w scenach z amerykańskich filmów, wrzucał banknoty do liczarki.

Jak się domyślacie to nie była komfortowa sytuacja i dla mnie i dla nich. Ale poszło, z kilkoma słowiańskimi „ja pie…..le długo jeszcze” w tle.😊

Opłata za przyjęcie obcej waluty

To była ta „lżejsza” a i tak stresująca część całego procesu. No zdecydowanie mój portfel był lżejszy…🙂

Przede mną było jednak kolejne wyzwanie – comiesięczna przypominajka, którą część (jeżeli nie większość) zna doskonale: „Uprzejmie przypominamy, że tego i tego dnia mija termin spłaty raty kredytu. Dziękujemy za wpłatę”

Tu pojawił się schodek, ponieważ ustawienie automatycznego zlecenia z zagranicznego banku było utrudnione. Powiedziałbym wręcz, że niemożliwe do zaakceptowania.

W tamtym czasie mój bank w Irlandii (AIB) za wysłanie kwoty (nawet małej) do Polski pobierał 15 euro (60 złotych) opłaty. Do tego dochodziły cudowne przeliczenia kursu waluty banków, które nijak miały się do tego, co pokazywały kursy walut na NBP. Jakby tego było mało bank w Polsce pobierał opłatę za to, że łaskawie przyjął wpłatę z zagranicznego banku.

UWAGA: to ostatnie nie zmieniło zbyt wiele przez tyle lat. Jeden z operatorów płatności za przelanie pieniędzy na zagraniczne konto liczy sobie 40 złotych dodatkowej opłaty.

Jak widzisz cały ten proces pomijając opłaty nie był zbyt komfortowy i bezpieczny. Ale w tamtych latach nie było wielkiego wyboru. Jeden ze znajomych, z którym pracowałem opowiadał również, jak w latach osiemdziesiątych woził niemieckie marki w plecaku do Polski. Słyszałem też historię, jak „mrówki” Ojca Dyrektora woziły bankntoty z Niemiec do Polski w reklamówkach (niestety nie Biedronki). Teraz jest z tym o wiele łatwiej, bo można dostać furę od bezdomnego 🙂

Wtedy również by było zbyt wielu opcji. Teraz cały proces można komfortowo przeprowadzić przez Internet, otrzymując dużo lepsze stawki niż w bankach. To ma bardzo istotne znaczenie, nie tylko przy przelewaniu większych kwot, ale również przy regularnych wpłatach. Szczególnie, gdy spłacasz kredyt w obcej walucie.

Biorąc pod uwagę, że Polacy pracujący za granicą co kwartał przelewają ponad 4 miliardy złotych, to oznacza, że dzięki temu rozwiązaniu sporo pieniędzy może zostać w naszych kieszeniach, a nie u pośredników.

Kantor internetowy to wygoda i oszczędność 

Kantory internetowe i społeczne platformy wymiany walut, bo o nich mowa, okazały się strzałem w dziesiątkę. Poza atrakcyjnymi kursami walut – umożliwiają również szybkie i co najważniejsze bezpieczne przeprowadzenie transakcji.

Kantory internetowe to również świetny sposób, żeby zaoszczędzić pieniądze. Zarówno podczas przewalutowania, jak i podczas spłaty raty kredytu w obcej walucie.

Ryzyko kursowe – to ryzyko związane z wahaniem kursu jednej waluty w stosunku do drugiej. W ostatnim czasie najlepiej było to widać na przykładzie franka szwajcarskiego, gdy kurs z dnia na dzień skoczył w górę o kilkadziesiąt procent. W skrócie – wymieniając euro, funty lub dolary na złotówki, za każdym razem możemy otrzymać inną kwotę.

Na co zawracać uwagę podczas wyboru kantoru

Chyba się ze mną zgodzisz, że jeżeli chodzi o wymianę pieniędzy po atrakcyjnym kursie – czas ma znaczenie. Ile razy sprawdzałeś stawkę NBP oraz w lokalnym kantorze przed wymianą?

Ile razy darzyło Ci się przejechać całe miasto – od kantoru do kantoru – żeby dostać kilka groszy więcej?

Wielką zaletą kantorów internetowych jest fakt, ze możesz zawrzeć transakcję w momencie, gdy cena waluty będzie najlepsza. Możesz ustawić zlecenie oczekujące (dostępne na przykład w Rkantor.com).

Tam w panelu wpisujesz kwotę do wymiany oraz kurs, po jakim chcesz ją wymienić. Jeżeli w podanym przez Ciebie okresie czasu waluta osiągnie ten kurs, transakcja zostanie zrealizowana.

Na co jeszcze zwracać uwagę podczas wyboru kantoru?

Jest kilka pytań, na które warto mieć odpowiedzi:

  • Czy musisz otworzyć dodatkowy rachunek bankowy
  • Czy będziesz mógł wypłacać pieniądze w oddziałach banku bez ponoszenia dodatkowych kosztów
  • Czy będziesz miał możliwość zlecić przelew zagraniczny i jakie są opłaty
  • Czy będziesz mógł wypłacić gotówkę (PLN i EUR) z bankomatu
  • Czy będziesz mógł zlecić przelew online i czy będzie darmowy

Poniżej znajdziesz porównanie opcji wymiany walut, z którymi miałem styczność. Jeżeli zależy Ci, na tym, żeby kantor był prowadzony przez bank dobrymi opcjami są:

W przypadku Walutomatu otrzymujesz dostęp do bardzo korzystnych przeliczników kursów walut. Jego jedynym minusem jest to, że nie jest prowadzony przez bank.


Podobają Ci się wpisy na naszym blogu? Kliknij „Lubię to” w boxie Facebooka w prawej kolumnie bloga.

Jeżeli wiesz, że któryś z Twoich znajomych regularnie spłaca raty kredytu w walucie lub wysyła pieniądze do Polski, to koniecznie prześlij mu link do tego artykułu. Możesz być zaskoczony, jak wiele osób, nie tylko nie korzysta z lepszych przeliczników podczas wymiany walut, ale również nie wie, że może obniżyć każdą ratę kredytu o kilkadziesiąt złotych właśnie dzięki temu rozwiązaniu. 

Przelewasz pieniądze za pomocą innych rozwiązań i jesteś zadowolony z oszczędności? Napisz o tym w komentarzu – podziel się wiedzą z innymi Polakami pracującymi na emigracji! 🙂


“Emigracja dla Każdego” – Praca za granicą bez tajemnic

Można już kupić moją książkę „Emigracja dla Każdego” w wersji ebook. To solidna porcja praktycznej wiedzy niezbędnej każdemu, kto myśli od wyjeździe do pracy za granicą. To informacje, które nie tylko pozwolą Ci przygotować się do emigracji, ale również w szybki sposób znaleźć pracę.

To poradnik, który przed wyjazdem powinien przeczytać każdy emigrant.

Przejdź na stronę książki
emigracja dla kazdego ebook
Add to Cart

Pobierz Darmowy Rozdział

Planujesz wyjazd za granicę? Pobierz darmowy rozdział poradnika, który powstał właśnie z myślą o Tobie! Wpisz swoje dane kontaktowe, aby otrzymać bezpłatnie rozdział książki na swoją skrzynkę e-mail. Zero spamu – tylko informacje o nowych wpisach. W każdej chwili możesz wypisać się z newslettera.

Tylko informacje związane z emigracją. Możesz się wypisac w każdej chwili Powered by ConvertKit
2018-06-13T20:18:38+00:00

About the Author:

Marcin Klinkosz

Leave A Comment