Emigracja do Australii

[Wykangurzeni] W poszukiwaniu słońca

Zanim moja żona i ja zostaliśmy wykangurzeni, goniliśmy za słońcem jak Alicja za Białym Królikiem. Każdy długi weekend, każde wakacje, każda wolna chwila spędzona była na podróżowaniu – głównie do „ciepłych krajów”. W jednym roku potrafiliśmy odwiedzić 5-6 europejskich państw, a co kilka lat wybrać się na daleką wyprawę.

I w sumie nadal byśmy tak żyli, gdyby nie jedno bardzo drobne wydarzenie, które uruchomiło lawinę. Zaczęło się od mojej przeprowadzki z Gdyni do Gdańska. Pierwsza interakcja z przedstawicielem Grodu Neptuna była jak zimny prysznic. Chciałem kupić w kiosku bilet na autobus. Dopełniając wszystkich uprzejmości (ale nie tak na odwal, tylko ze szczerym uśmiechem i życzliwością w głosie) wręczyłem pani z okienka 20 zł.

W odpowiedzi usłyszałem zmęczone, zirytowane „nie wydam” (nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi). W tym momencie coś we mnie pękło.

Każdy kolejny weekendowy wypad udowadniał mi, że u sąsiada trawa naprawdę jest bardziej zielona. Na domiar złego pogoda coraz bardziej dawała mi się we znaki. Chłodne lato, zimne morze, za każdy razem gdy rozpalam grilla pada deszcz – ile można? Coraz bardziej brakowało nam słońca. Dwa letnie miesiące w Polsce nie były w stanie zrekompensować szarej i mokrej zimy oraz białych Świąt Wielkanocnych.

No i się zaczęło. Najpierw nieco nieśmiało żartowaliśmy „a może by nie wracać z tych wakacji?”, potem palcem po mapie planowaliśmy życie w innym kraju, aż wreszcie zdecydowaliśmy – jedziemy do Australii.

Dlaczego Australia? A dlaczego nie? Jedyna różnica w porównaniu do Anglii, Irlandii, Niemiec, Hiszpanii, itd. to czas podróży.

Dlaczego Australia? A dlaczego nie? Jedyna różnica w porównaniu do Anglii, Irlandii, Niemiec, Hiszpanii, itd. to czas podróży. Cała reszta organizacji wyjazdu jest prawie taka sama. Za wyjątkiem wizy. Wiza to temat rzeka i rozwinę go bardziej w kolejnych tekstach. Tak samo musimy zbadać rynek pracy, znaleźć mieszkanie, odłożyć odpowiednią ilość gotówki na wyjazd i w tym przypadku otrzymać wizę.

Jedziemy na wariata

Planowanie wyjazdu zajęło nam dobrych kilka miesięcy. Kolejne pół roku kompletowaliśmy dokumenty. Drugie tyle czekaliśmy na przeprocesowanie papierologii, wyniki egzaminu z angielskiego, itp. Po ponad roku przygotowywania się, czekania i liczenia punktów do wizy zdecydowaliśmy, że jedziemy na wariata. Kupiliśmy bilety, cały nasz dobytek wylądował w magazynie, wyrobiliśmy wizę turystyczna i pojechaliśmy.

Na miejscu czekała na nas przyjaciółka mojej żony, więc start mieliśmy nieco ułatwiony – największy początkowy koszt (wynajem mieszkania) odpadł. Po miesiącu zamieszkaliśmy ze starszym małżeństwem, które prowadziło schronisko dla kangurów. Tutaj również nie musieliśmy płacić za czynsz – zamiast tego opiekowaliśmy się kangurami, wombatami, oposami i papugami (oraz czasem wężami i pająkami :)).

W międzyczasie dostałem wizę tymczasową i pracę, więc zaczęliśmy rozglądać się za własnym kątem. Półtora roku póżniej czekamy na permanentną wizę, moja żona znalazła pracę w renomowanej firmie odzieżowej, ja zdążyłem zmienić pracę na lepiej płatną, a każdą wolną chwilę spędzamy na plaży, do której mamy 15 minut spacerem. Tak, Biały Królik doprowadził nas do poszukiwanego przez nas słońca.

Kup „Emigrację dla Każdego” w wersji ebook już dziś

Add to Cart

DARMOWY ROZDZIAŁ

Nie musisz od razu kupować. Możesz wcześniej spróbować. Wpisz swoje dane kontaktowe, aby otrzymać bezpłatnie rozdział książki na swoją skrzynkę e-mail.

1 KSIĄŻKA = 1 POSIŁEK

Pajacyk to program dożywiania dzieci prowadzony przez Polską Akcję Humanitarną (PAH). Każdy sprzedany egzemplarz mojej książki funduje jeden posiłek. Nabywając książkę przekazujesz 4 zł dla Pajacyka. 

Będąc na emigracji organizowałem zbiórki dla polskich Domów Dziecka oraz organizowałem sportowe eventy charytatywne dla dzieci chorych na raka. Teraz dzielę się zyskami ze sprzedaży książki z dziećmi, które również tego potrzebują.

Już wkrótce w przedsprzedaży

Pobierz Darmowy Rozdział

Planujesz wyjazd za granicę? Pobierz darmowy rozdział poradnika, który powstał właśnie z myślą o Tobie! Wpisz swoje dane kontaktowe, aby otrzymać bezpłatnie rozdział książki na swoją skrzynkę e-mail. Zero spamu – tylko informacje o nowych wpisach. W każdej chwili możesz wypisać się z newslettera.

Tylko informacje związane z emigracją. Możesz się wypisac w każdej chwili Powered by ConvertKit
2018-06-13T20:16:03+00:00

About the Author:

Maciej Wilgucki
"Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami - rozmyślał Ryjek. - Widzi się je, jak pędzą w nieznane, i nagle nabiera się strasznej ochoty, żeby samemu też się znaleźć gdzie indziej, żeby pobiec za nimi i zobaczyć, gdzie się kończą..." - Kometa nad Doliną Muminków

Leave A Comment